poniedziałek, 19 września 2011

Buty pokazujące zasięg Wi-Fi

Niejaki Stefan Dukaczewski, zaprojektował i wykonał buty ( dokładnie to ,,wsadził,, w  buty Nike Dunk ) pozwalające wykrywać sieć Wi-Fi . Cały system mieści się w lewym bucie. W nim umiejscowione jest malutkie urządzenie szukające za nas sieci 802.11. Znajdują sie na nim również 3 diody LED, które informują o sile sygnału, który buty mają zbierać z odległości do 50 metrów. Przy takim zasięgu swobodnie można się zabawić w „ciepło, zimno” przy poszukiwaniu źródła sygnału. 


Nie wiadomo kiedy buty te miałyby trafić do sprzedaży, ale jeśli to nastąpi to, przez użycie takiego markowego obuwia z odrobiną technologii można przygotować się na niebagatelną cenę, która odstraszy wielu potencjalnych nabywców.


3 komentarze:

  1. Zdecydowanie pierwszy raz widzę coś takiego, można by rzec - czego ludzie nie wymyślą. Ciekawe czy nie brakowałoby odbiorców takiego gadżetu jeśli trafiłby on na rynek. Wyszukiwanie sieci do 50 m to spora odległość.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł butów wykrywających Wi-Fi jest ciekawy i pokazuje, jak technologia może łączyć się z codziennym życiem w nietypowy sposób. Jednak praktyczność takiego rozwiązania jest dyskusyjna, zwłaszcza jeśli cena będzie wysoka. Dla większości osób ważniejsza jest stabilność i jakość połączenia niż gadżety. W tym kontekście istotna jest niezawodność łącza, którą może zapewnić np. https://fiberlink.pl/internet-swiatlowodowy/. Taka infrastruktura daje pewność i komfort korzystania z internetu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysł na buty z funkcją wykrywania Wi-Fi pokazuje, jak technologia może być wbudowana w codzienne przedmioty, ułatwiając życie i zwiększając komfort użytkownika. Podobnie w kontekście domu czy małych instalacji, połączenie systemu fotowoltaicznego z magazynami energii pozwala „złapać” i wykorzystać energię tam, gdzie jest potrzebna, niezależnie od warunków zewnętrznych. To pokazuje, że nowoczesne rozwiązania mogą funkcjonować dyskretnie, ale bardzo praktycznie, zwiększając efektywność i komfort codziennego użytkowania energii.

    OdpowiedzUsuń